Żaba
rośnie a razem z nią jej potrzeby i.....szafy. Niestety. Moja mama
ostatnio zaglądając do szafy wnuczki stwierdziła, że mamy chyba sklep z
sukienkami....I coś w tym chyba jest bo ciągle mało nam wieszaków. Na
swoje usprawiedliwienie dodam, że sporą część dostajemy po kuzynce ;) A
ja też często wyławiam jakieś cacko za małe pieniądze w SH. Nie o
tym jednak miała być rzecz.
Za
własnoręcznie malowaną pościel zabierałam się już dawno. Kupiłam farby
do tkanin, pędzelki i wybrałam nawet wzory, które ewentualnie by mi się
podobały. Niestety ciągle brakowało mi czasu i chęci by w końcu
uskutecznić swój pomysł.
Posiadanie
córki zobowiązuje :) Zobowiązuje do różu (w umiarkowanej ilości ;) ),
lalek, bransoletek, korali i malowanych paznokci. O tym, że dziewczynki
marzą by mieć domek dla ukochanych lalek wie każda z nas. Żaba też
marzyła, więc ja to marzenie postanowiłam spełnić :)
Dziś tylko zdjęciowo.
Święta skutecznie mnie rozleniwiły......rozleniwiły swą magiczną
atmosferą. Mimo, że śniegu brak ja czułam święta i nadal czuje. Choinka
jeszcze stoi, codziennie z Żabą i Pulpetem chodzimy do żłóbka. Jest
pięknie. Cicho. Rodzinnie.
Pierwszy konkurs
dobiegł końca. Szkoda, że były tylko trzy uczestniczki. Mam jednak
nadzieję, że nie długo pojawiać będzie się u mnie więcej gości. Nad losowaniem czuwała MAMA Marysią, a raczej Maryśkiem został Pulpecik :)
Zapraszam na konkurs Projektu SAMO_SIĘ w którym "funduję" dwie nagrody :) Szczegóły znajdziecie TUTAJ Cytat ze strony Projektu SAMO_SIĘ "Chcemy
zobaczyć zdjęcie Waszego dziecka z zabawką, którą uważacie za
najbardziej stymulującą, kreatywną, rozwijającą. Może być handmade, może
być kupiona w sklepie. Byleby najlepsza, Waszym zdaniem."