Jeżeli myślicie, że w naszym domu czyta się tylko książki dla dzieci to jesteście w błędzie ;) Bardzo lubię czytać a książki same w sobie są dla mnie czymś bardzo wyjątkowym. Każda zajmuje ważne miejsce. Kiedy sprzątam na regale zajmuje mi to dużo czasu. Przekładam każdą pozycję, oglądam, gładzę i równiutko układam z powrotem na półce. Od największej do najmniejszej :) To taka moja mała fanaberia.
Uwielbiam zapach druku i twarde oprawy - ot dziwaczka :)
Lubicie podróżować? Ja uwielbiam poznawać nowe miejsca. Marzę o Indiach,
Afryce, Chinach. Te miejsca są jednak tak odległe i kosztowne, że na tę
chwilę (z gromadą małych dzieci) mogę tylko o nich pomarzyć ;) Swoją ciekawość odkrywania chciałabym przekazać dzieciom, dlatego kiedy zauważyłam jak bardzo Żaba interesuje się kontynentami podczas projektu W 7 bajek dookoła świata postanowiłam, że w jej biblioteczce czas na literaturę podróżniczą.
Na początku były to mapy i atlasy dla dzieci ze wzmiankami o mieszkańcach danych państw, różnorodnością ras zwierząt czy wyodrębnieniem ras ludzkich.
Dziś przeniesiemy się w świat koronek, tiulów, falbanek i błyszczącej biżuterii. Czyli w dziewczyński świat mojej Żaby, coraz chętniej przez nią odwiedzany (między atakami wariacji godnymi Tarzana ;) )
O takiej książce marzyła od jakiegoś czasu. Różowej, pełnej magii i księżniczek. W okresie świątecznym zawsze czytamy książki o tematyce zimowej, bożonarodzeniowej. Taki sam klimat mają bajki, które puszczam Żabie. W tym roku, pierwszy raz zetknęła się z pełnometrażowym filmem o Barbie w wigilijnej opowieści.
Ten wpis miał już powstać pod koniec listopada. Jednak jak wiecie leżenie to było to co wtedy robiłam najczęściej. Dlatego kiedy Ilonka ogłosiła Tydzień z książką, wiedziałam, że właśnie tej konkretnej nie może tutaj zabraknąć.
Ostatnimi czasy wieczorami często przesiadywałam pod ciepłą kołdrą. Mimo, że jestem mężatką a do tego w zaawansowanej ciąży postanowiłam, że do łóżka zaproszę Marcina Prokopa :D Czas z nim spędzony wspominam baaardzo miło.
Dlaczego? Nie, nie ;) Nic z tych rzeczy ;) Jakże bym śmiała ;) Choć perspektywa kusząca :D
Tyle sobie obiecuję, że w końcu będę częściej pisać. Maluszek jednak już teraz pcha się na świat i są dni kiedy nic nie robię tylko leżę. Muszę wytrzymać jeszcze dwa miesiące. Potem niech się dzieje wola nieba :)
Kilka dni temu jednak postanowiłam wziąć się w garść i pomiędzy leżeniem a gotowaniem obiadu, wybrać z Żabą książki które chcielibyśmy Wam pokazać.
Dlaczego? Za sprawą Ilonki z Kreatywnym Okiem, która ogłosiła Tydzień z książką.
Z chęcią przystępujemy do działania, bo książki to u nas sprawa pierwszorzędna ;)
Jutro 6 grudzień. A więc odwiedzi nas Św. Mikołaj! Na specjalnym talerzyku Żaba przygotowała poczęstunek dla świętego ;) Obowiązkowo mleko, parę ciastek i cukierki. Ciekawe czy Mikołaj będzie takim łasuchem i zje?
Jeśli jeszcze nie przygotowaliście swojego kalendarza adwentowego, to
nadszedł czas na zakupy w księgarni. Wydawnictwo Zielona Sowa w swojej
bogatej ofercie ma książkę, która pomoże wszystkim zapominalskim i tym,
którzy na robienie adwentowych kalendarzy nie mają czasu.